poniedziałek, 27 stycznia 2014, 08:24

Pielęgnacja chińskiego grzywacza


W związku z tym, iż dostaję sporo próśb, aby ponownie napisać o moich psach, dzisiaj dodaję wpis o ich pielęgnacji, która w wielu przypadkach znacznie różni się od pielęgnacji psów innych ras.

Kąpiel:
Nagiego psa należy kąpać regularnie w celu usunięcia zanieczyszczeń na skórze.  Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że skóra takiego psa jest narażona przez 24 godziny na dobę na wszelkiego rodzaju czynniki zewnętrzne, ponieważ w większości miejsc nie chroni jej ani jeden włosek, o bieliźnie nawet nie wspominając ;-) Zabieg najlepiej powtarzać co 7 - 1o dni
U nas kąpiele są zazwyczaj raz w tygodniu. Na skórę oraz włosy nakładam szampon, dokładnie myję, spłukuję, a następnie aplikuję odżywkę (oczywiście na włosy ;-) ). Następnie wyciągamy psa z wanny i wkładamy do ręcznika. Kolejnym etapem jest rozczesywanie włosów - ja do zabezpieczenia końcówek używam jedwabiu Green Pharmacy lub Gliss Kur. Tak przygotowane wcześniej włosy naszego psa pozostawiamy do samoistnego wysuszenia lub suszymy suszarką - letnim strumieniem powietrza.
Szamponu i odżywki używam firmy Bio-Groom, które polecam, ponieważ zawierają naturalne składniki.  
Dodatkowo przed każdą kąpielą robię olejowanie włosów stosując w tym celu Babydream für Mama.
Do rozczesywnia włosa na sucho używam rozcieńczonej odżywki z wodą w sprayu, obecnie Pantene Pro V.

Pielęgnacja skóry:

O skórę należy szczególnie dbać, gdyż nie można dopuścić do jej przesuszenia. Można stosować "ludzkie" balsamy do ciała, aktualnie mamy firmy Dove. Każdego dnia przecieram je nawilżającymi chusteczkami w celu usunięcia zanieczyszczeń. W trakcie kąpieli złuszczam stary naskórek peelingiem, akurat teraz mamy Joanne. Natomiast Pili Lotion oraz Sudocrem są moimi ulubieńcami, którzy zawsze radzą sobie z wysypkami i zadrapaniami :) 
Latem należy chronić skórę przed słońcem stosując kremy z filtrem UV.

Dodatkowa pielęgnacja:

Aby nie dopuścić do kamienia nazębnego należy pamiętać o częstym myciu zębów. Nagie psy mają braki uzębienia oraz słabsze i bardziej wrażliwe zęby.

 
1. Olejowanie Cesarka i relaks.
2. Olejowanie Rewinki.
3. Kąpiel i irokez Rewinki.
4. Odpoczynek po kąpieli - Rewia.
5. Cesar w ręczniku po kąpieli.
6. Zimowy spacer.

29 komentarzy:

  1. Szał ciał normalnie. :) Twoje psie skarby mają chyba więcej kosmetyków do pielęgnacji niż ja. ;) A lubią się kąpać, czy na widok wanny starają się uciec, gdzie pieprz rośnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak: muszą lubić się kąpać ;-) Raczej nie uciekają na widok wanny, ale też nie pałają do niej miłością ;-)

      Usuń
    2. Miłość zachowawcza po prostu. ;)

      Usuń
    3. Właśnie, dokładnie ;-) Choć suczka dużo lepiej znosi kąpiele. W sumie jest to jej obojętne, natomiast Cesar no... w trakcie płukania najchętniej by zwiał ;-)

      Usuń
  2. Uwielbiam te Twoje pieski, są przeurocze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje psy są bardziej zadbane niż ja :O Dobrze, że mają taką właścicielkę, która dba o nie należycie :) Ja mojego wyżła kąpie raz na 3 miesiące, a krem z filtrem nakładam co kilka dni na brzuch i nosek, bo tam ma całkiem łyse ;) No i zimą kremuję brzuch i łapki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się wydaje, że Twoje psy są bardziej zadbane niż ja:D a tak serio to ja o mojego psiaka do tego stopnia nie dbam, zresztą nie przyszłoby mi do głowy, żeby zabezpieczać psu końcówki włosów :)

      Usuń
    2. Mila, może Ty nie dbasz? :-) Kto inny smaruje psa kremem ? :D Na mnie ludzie ciągle patrzą jak na wariatkę :D

      Kana, nie miały zabezpieczane przez 2 miesiące, bo były u rodziców i włos wykruszył się o 5 cm!

      Usuń
    3. No też dbam, ale podziwiam Cię, że zdecydowałaś się na taką rasę i miałaś świadomość tego, jak dużo pracy trzeba im poświęcić :D Na mnie nie patrzą jak na wariatkę, bo wszyscy myślą, że Amber jest naturalnie taka zadbana i czysta hahah :D

      Usuń
    4. Dokładne. Świadomie się zdecydowałam właśnie na tą rasę ;-) Niektórzy myślą, że moje też tak naturalnie są zadbane ;-)

      Usuń
  4. kurczę, włosy mają zadbane bardziej, niż ja:D haha :D pierwsze zdjęcie z ostatniej serii wymiata ;) takie w stylu "gdzie mi z tym aparatem" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :D Cesar nie lubi być w takich sytuacjach fotografowany :D

      Usuń
  5. Genialne masz te psiaki! I widać, że bardzo zadbane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie cudne :) ! A jaki biedny pieseczek w tej miednicy;d ! Kochane :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a nie szkodzi im używanie ludzkich kosmetyków? Zwłaszcza ten balsam do ciała Dove mnie zaskoczył, ciekawe, jak to pachnie po zmieszaniu z zapachem psa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pies nie pachnie psem. Raczej jest bezwonny lub pachnie szamponem. ;-) Nie szkodzi, ponieważ to jest skóra bardzo podobna do naszej, może jedynie uczulić któryś składnik.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...