niedziela, 19 października 2014, 13:15

Niedziela dla włosów #1 - kremowanie włosów

Witam, dzisiaj pierwszy raz dodam wpis z serii Niedziela Dla Włosów. Często taką niedzielę moim włosom robiłam, lecz nigdy jej nie dokumentowałam. Tym razem tak się nie stało i dzięki temu jest wpis na blogu :-) 


Niedzielę dla włosów zaczęłam już wczoraj od kremowania włosów od ucha w dól mleczkiem do ciała Garnier (tonizujące mleczko do ciała ujędrnia skórę) , następnie zawiązałam włosy w luźny warkocz, spięłam gumką Invisibobble i poszłam spać. Mleczko było trzymane na włosach około 12 godzin - tak tyle dzisiaj spałam ;-)
Rano umyłam włosy delikatnym szamponem Baby Love o którym Wam niedawno mówiłam TUTAJ.  Odsączyłam nadmiar wody z włosów i nałożyłam maskę Biovax z proteinami mlecznymi. Maskę trzymałam pod czepkiem około 1,5 godziny, Spłukałam ją letnią wodą. Kolejny raz odsączyłam nadmiar wody z włosów ręcznikiem na końcówki dałam jedwab z firmy Green Pharmacy i rozczesałam włosy Tangle Teezer. Ostatnim etapem dzisiejszej pielęgnacji włosów było wgniatanie we włosy I.C.O.N. define style with protein gel. Włosy schły samodzielnie, bez użycia suszarki.


Z efektu kremowania jestem bardzo zadowolona, włosy były miękkie, delikatne i nawilżone. Ich skręt był o wiele lepszy mimo tego, że nie używałam dyfuzora. Jedyną rzeczą, którą mi się w nich w tym dniu nie podobało było to gniazdo na środku głowy (widoczne na prawym zdjęciu), niestety mam ten problem bardzo często i nie potrafię go rozwiązać. Może Wy wiecie jak się go pozbyć?

31 komentarzy:

  1. Cudne masz włosy! Ja nigdy nie kremowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety na gniazdo nie mam lekarstwa:) Zachęciłaś mnie do powrotu do kremowania-Isana z masłem shea się w tej kwestii nie spisała, więc tym razem wypróbuję czegoś innego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie stosowałam kremowania ani olejowania włosów. Jakoś małą uwagę przykładam do włosów i szkoda, że nie mam mania na tym punkcie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dawno nie kremowałam włosów, a moje włosy ten zabieg uwielbiały! U Ciebie widać, że kremowanie też im całkiem służy. Nie miałam nigdy problemu z takim gniazdem na głowie, zupełnie tego nie rozumiem i nie pomogę ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Gniazdo na środku powinno zniknąć, jak zrobisz wyraźny przedziałek. A włosy wyglądają ładnie :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze kremuję, mimo, że mam krótsze włosy!!
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o kremowaniu włosów. Moje byłyby pewnie bardzo obciążone po tylu specyfikach :(

    OdpowiedzUsuń
  8. O kremowaniu włosów słyszę pierwszy raz, ale widzę, że całkiem dobre daje efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. końcówki zdecydowanie do ścięcia! I to grubo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szykuję się do tego, jakiś miesiąc temu były podcinane. Może tak wygląda, efekt tego żelu?

      Usuń
    2. ale i tak są boskie, włosy nimfy wodnej - tak bym to ujęła

      Usuń
    3. Dziękuję Ci bardzo! Walczę o ich zdrowie od roku i widzę efekty. A takie opinie dodają mi skrzydeł ;-)

      Usuń
  10. http://headonizm.blogspot.com/2014/09/inny-skret-bez-dziaania-wysokiej.html <- może spróbuj takiej stylizacji fal/loków?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocno skomplikowane, nie wiem czy moje włosy będą się tak utrzymywać, ale spróbuję - może w końcu będą wyglądać normalnie a nie od połowy posklejane...

      Usuń
  11. Tak poza tym rozpisałam się, a tu widzę, że się nie zapisało, ech ;< No nic, skrócę: napisałam, że czy to wina żelu czy nie , to i tak widać, że masz przerzadzone końce, które proszą się o dosyć mocne ścięcie, sama przerabiałam to 2 razy (bo 2 razy zaniedbałam swoje włosy, 2 razy musiałam ścinać włosy i tkwię w tej samej długości :<). Jeśli żel za mocno Ci skleja włosy to powinnaś go odgnieść, gdy włosy wyschną, trzymając głowę w dół: włosy ugniatać normalnie, na sucho, tak jak ugniatałaś żelem, ale w tym przypadku je "odgniatasz" i w dodatku "pomasować" trochę skalp, wtedy włosy się odbiją od nasady. A co do gniazda, to zawsze miałąm z tym problem i u mnie pomogło tylko powarstwowanie. Nie mylić z cieniowaniem, bo cieniowanie zmniejsza gęstość włosów, a ja poprosiłam tylko o powarstwowanie tak by włosy się lepiej układały (i układają), ale jeśli się boisz, że fryzjer nie zrozumie, pocieniuje zamiast powarstwować, to nie ryzykowałabym na Twoim miejscu :< Sama ryzykowałam, bo mam rzadkie z natury włosy i gdyby fryzjerka mi pocieniowała włosy to zostałyby mi "3 włosy na krzyż", ale na szczęście zrozumiała o co mi chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że te końce zawsze tak wyglądają, chyba, że nie stylizuję żelem - wtedy jest lepiej. Po prostu mam 3 włosy na krzyż (niestety) i góra to puch, a dół sklejone włosy. Dziękuję bardzo Ci za radę, spróbuję zrobić tak jak napisałaś z żelem. Dzisiaj w ogóle nie dałam i dużo lepiej wyglądały, choć skręt nie tak mocny.
      Raczej bałabym się, że fryzjer nie zrozumie o co chodzi, bo za każdym razem chce je cieniować lub to robi bez mojej wiedzy. W sumie to one wciąż są troszkę pocieniowane po przedostatniej wizycie, dopiero odrastają.

      Dziękuje Ci bardzo za pomoc.

      Zauważyłam, że gniazdo jest mniej widoczne, gdy używam szamponu z SLS.

      Usuń
  12. Sama mam czasami ten problem z ''gniazdem'' i nie wiem od czego to zaleźy :)
    Piękne masz włosy!!! Wyglądaja bardzo zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne włosy:)
    O kreowaniu pierwszy raz czytam:)
    BLOG | FACEBOOK | INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie kremowałam włosów, ale słyszałam, że krem Nivea też się świetnie do tego nadaje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem Nivea to w znakomitej większości parafina, którą dość ciężko zmyć.

      Usuń
  15. Dopiero teraz zwróciłam uwagę, że tylko biovax ma polską etykietkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 90 % moich kosmetyków pochodzi z Niemiec, reszta to polskie perełki ;-)

      Usuń
  16. Ale loki :) Muszę spróbować tego kremowania :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...